wtorek, 24 grudnia 2013

{ ONESHOT } HunHan : Real Angel

Słodkie uniesienie anioła.
Ach, widzę twoje skrzydła.
Możesz uznać mnie za nienormalnego, jednakże za każdym razem gdy Cię widzę, moje serce przyśpiesza 6-ścio krotnie.
Za każdym razem, gdy widzę twoje plecy… widzę skrzydła.
Za każdym razem, gdy upadasz, ktoś Ci je podcina.
Za każdym razem, gdy wstajesz, one Ci odrastają.
To jest niesamowite… jesteś piękny, drobny, słodki, a zaraz męski. Przy tobie jestem jak wyprany w tanim proszku do prania.
Moja twarz oduczyła się okazywania emocji, bardzo dawno temu.
Więc dlaczego znów podajesz mi dłoń?
Lulu…
Nie ratuj, takiego nędznika jak ja, Aniele!
Przeze mnie odpadną Ci skrzydła…
Hannie…
Patrz na mnie, jestem tu.
Daję Ci tę róże i mówię cichutko…
,,Kocham Cię…”
A ty nie spodziewanie nadajesz mi barw, jaskrawych jak światło słoneczne.
Uśmiechasz się i przytulasz mnie.
Aniele, to nie tak miało być…
Powinieneś odrzucić takiego nieudacznika…
Lecz ty, zasłaniasz mi palcem usta i mówisz po prostu:

“Kocham Cię, Hunnie”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez Shensheu